Jaką depilację wybrać na wakacje?

Dawniej temat depilacji nie spędzał snu z powiek. Kobiety nie sądziły nawet, że włoski staną się niechcianym elementem, który nam towarzyszy. Obecnie im mniej – tym lepiej, a szczególnie podczas sezonu bikini. Każda z nas szuka metody bezbolesnej, skutecznej i takiej, której efekty będą utrzymywać się najlepiej.. latami. Ale czy rzeczywiście taka istnieje?

Gładkie ciało to teraz niemal wymóg estetyczny. Żadna z kobiet nawet nie pomyśli, aby pokazać nogi, które dawno nie spotkały się oko w oko z maszynką czy plastrami do depilacji. O tym jaka metoda będzie idealna dla poszczególnej pani to kwestia indywidualna, bowiem delikatna skóra może nie zareagować pozytywnie na gorący wosk, a laser spowoduje podrażnienia. Co zatem wybrać?

Golenie – najstarsza metoda praktykowana do dzisiaj

Maszynka do golenia to pierwsza metoda depilacji, jaka przychodzi nam na myśl. Duża gama kremów wspomagających usuwanie włosków i spowalniająca ich wzrost skutecznie kusi niejedną kobietę do sięgnięcia po takie narzędzie. Jednakże przy nieostrożnej depilacji można naruszyć naskórek, a skaleczenia będą się goić dłużej niż termin kolejnego golenia.

Poza tym użycie maszynki do golenia może pozostawić krostki w miejscach intymnych, a także włoski będą rosnąć już po kilku dniach (u niektórych kobiet nawet na drugi dzień). Dlatego można zawsze sięgnąć po inne, skuteczniejsze metody..

Woskowanie na gorąco, ale i na zimno

Depilacja plastrami z woskiem może odbywać się na dwa sposoby – zimnym i gorącym. Co prawda jedna i druga metoda jest bolesna, za to efekt gładkości utrzymuje się nawet do czterech tygodni. Jest to spowodowane usuwaniem włosów wraz z cebulkami. Ponadto taka metoda pomaga w osłabianiu struktury, a regularne używanie wosku w pewnym momencie spowoduje, że zbędnych włosków będzie po prostu.. jakby mniej!

Aby zastosować plastry, należy nakładać wosk na ciało, na którym włoski mają co najmniej 5 mm długości – w ten sposób mamy pewność, że zostaną one uchwycone i usunięte. Pamiętać trzeba też o tym, że nie zawsze przy jednym pociągnięciu plastrem, usuniemy każdy jeden włos. Niezbędne będzie powtórzenie tego (nieco) bolesnego procesu. Po takiej depilacji miejsce, które było poddawane próbie wygładzenia pozostawiamy w cieniu przez dzień – dwa. Aby delikatna skóra doszła do siebie i się zregenerowała.

Bezwzględny laser

Laser uznawany jest za jedną z najskuteczniejszych metod usuwania zbędnych włosów. Jednak jest to dosyć długotrwały (i drogi) sposób. Wiązka światła laserowego musi „zaatakować” włosy co najmniej cztery – w niektórych przypadkach nawet osiem razy, aby uzyskać stałe i satysfakcjonujące efekty.

Metoda laserowa nie dość, że droga to nie jest też dedykowana dla każdej z kobiet. Długa lista przeciwwskazań obejmuje m.in. kobiety w ciąży, posiadaczki jasnych, rudych czy siwych włosów czy takie panie, które cierpią na choroby skóry (bielactwo, łuszczyca, skłonność do przebarwień).

Jak bezpiecznie się opalać?

Według Rynkowskiego „kobiety lubią brąz”, jednakże nie zawsze mocna opalenizna jest z korzyścią dla naszego zdrowia. Niby wiemy, że należy podchodzić z umiarem i bezpieczeństwem do kąpieli słonecznej, to mało kto stosuje takie zasady. Czym grozi nadmierna opalenizna? Jak chronić się przed promieniami i przede wszystkim – jak się opalać z korzyścią dla zdrowia?

Dermatolodzy przed każdym wakacyjnym sezonem alarmują, aby nie nadużywać słońca. W zbyt dużej ilości może ono prowadzić do poważnych oparzeń, a nawet do nowotworów i czerniaków. Ponadto, mocna, brązowa opalenizna, którą chcemy się chwalić przed sąsiadami i przyjaciółkami powoduje trwałe uszkodzenia włókien elastylowych i kolagenowych. A to niestety prowadzi do.. zmarszczek.

Pamiętamy też, że wszystko jest dla ludzi, ale czasami lepiej stosować umiar i bezpieczeństwo niż później żałować. Opalanie może być korzystne dla zdrowia – dostarcza witamin, a także ładny kolor skóry działa dla nas regenerująco i terapeutycznie. Dlatego przed wyjściem na plażę zapamiętaj nasze rady!

Odpowiednia ochrona ciała

Długie przebywanie na słońcu może prowadzić do oparzeń, ale i odwodnienia czy przegrzania. Dlatego przede wszystkim zabezpieczamy głowę – kapelusz, chustka czy nawet koszulka będzie już dobrym startem. Warto też pamiętać o okularach, aby nie uszkodzić siatkówki oka.

Kremy z filtrem są wręcz koniecznością. Najlepiej wybierać te z wysoką liczbą. Dla najlepszej ochrony, jedna tubka (200 ml) powinna „wystarczyć” na dwa-trzy dni. Smarować należy grubą warstwę kremu na skórę i powtarzać to co 2 godziny (po takim czasie filtry przestają działać), także po kąpieli wodnej czy wycieraniu się ręcznikiem, należy ponownie nałożyć kosmetyk.

Unikanie godzin szczytu

Gdy słońce osiąga zenitu (między 11:00 a 15:00) możemy nabawić się największych oparzeń. Dlatego plażowanie lepiej zaplanować po śniadaniu lub po obiedzie. A co robić w przerwie? Może warto pozwiedzać okolicę, odwiedzić knajpy nadmorskie lub skorzystać z innych atrakcji regionalnych?

Przy opalaniu najlepiej jest stosować zasadę umiaru, gdy zaczyna nam być słabo, czujemy, że jest „za gorąco” – lepiej usunąć się w cień, nawodnić organizm i po kwadransie powrócić do słońca. Nawet najpiękniejsza opalenizna, która utrzyma się raptem dwa miesiące nie jest warta wieczornego cierpienia z powodu oparzeń.

Jak sprawić, żeby Twoje ciało prezentowało się pięknie w bikini?

Każda z nas czeka na sezon wakacyjny. Jest to idealny moment na zaplanowanie urlopów, pozwiedzanie czy zwykłe leżenie na plaży. Jednak u niektórych kobiet włącza się lampka ostrzegawcza – czy na pewno dobrze prezentuję się w bikini? Podpowiemy jak szybko rozwiązać problem i zostać królową plażingu!

Niezależnie od tego czy do finalnego wyjścia w bikini pozostał miesiąc czy kilka dni, nawet w krótkim czasie możemy przygotować tak ciało, aby zaprezentowało się idealnie, kusząco i podgrzało atmosferę na plaży do maksimum! Stosując nasze rady, już po kilku dniach można zauważyć znaczną poprawę w kondycji ciała. To co? Zaczynamy!

Ruch – oj dużo ruchu!

Ćwiczenia są kluczem do sukcesu! Lekka oponka, opadnięte pośladki? Nie przejmuj się! Wystarczy odpowiedni plan treningowy. Nie masz czasu na siłownię? Wieczorami zamiast oglądać kolejny odcinek „na wspólnej” włącz z youtubem Skalpel Ewy Chodakowskiej lub energiczny trening Mel B (tak, to ta ze Spice Girls). Uważaj jednak, aby się nie przeciążyć – jeżeli po dwóch, trzech dniach wzmożonych treningów nie masz siły, zafunduj sobie relaksującą kąpiel w wannie.

Dieta cud

Nie ma nic gorszego, jak ograniczanie jedzenia. To, że ominiesz śniadanie, na obiad zjesz sałatkę, a do kolacji koktajl, nie sprawisz, że Twoje ciało nagle zaprezentuje się pięknie. Nie taką drogą! Musisz zadbać o odpowiednią dawkę kalorii, witamin i minerałów. Ograniczając się, nie będziesz miała siły na treningi, ale i kolor skóry zmieni się na szary, a Ty będziesz wyglądać jakby chora. Poza tym dawka witamin i składników odżywczych pomaga w utrzymaniu odpowiedniego napięcia skóry i jędrności (m.in. pośladków czy piersi). Przekonaliśmy? To teraz zachęcamy do zmiany nawyków.

Zamiast słodyczy, wybieraj owoce. Zwykły jogurt zastąp koktajlem lub smoothies. A na obiad zamiast pierogów czy smażonych produktów, wybierz pieczoną rybę lub gotowane na parze warzywa z porcją kurczaka.

Kosmetykowe-love!

Ostatnim punktem na liście są odpowiednie kosmetyki. Pamiętaj o prostej zasadzie – usuwaniu martwego naskórka i odpowiednim nawilżaniu. Dlatego co kilka dni zafunduj sobie rytuał SPA (np. w dni bez treningu), sięgnij po peelingi kawowe, owocowe aby wygładzić skórę, a następnie dobrze ją nawilż, aby wspomóc naturalną regenerację.

Ponadto, aby ponętnie prezentować się w bikini, nie zapomnij o odpowiednej depilacji – laserowe usuwanie włosów to metoda dosyć długa, dlatego należy o niej pomyśleć sezon do przodu, plastry mogą pozostawić po sobie podrażnienia do kilku dni, a maszynka? Może i będzie idealna na „już”, ale jak masz trochę czasu – to sprawdź nasze porady dotyczące depilacji.

3 rzeczy, które należy zrobić po treningu na siłowni dla swojego ciała

Duży wysiłek, godziny spędzone na rowerku, bieżni czy z ciężarkami. Takie ćwiczenia to nie tylko spore obciążenie dla mięśni, ale też i skóry całego ciała. Dlatego wychodząc z sali treningowej, nie wystarczy, że sięgniesz po koktajl białkowy. Należy też odpowiednio zadbać o ciało!

W łazience na siłowni nie mamy zbyt dużych możliwości, aby wykonać rytuał SPA. Jednak wystarczy pamiętać o trzech podstawowych krokach,  skóra na pewno Ci podziękuje za to i odwdzięczy się w najbliższym czasie. Aby zachować świeżość, gładkość i jędrność wystarczy, że rozpoczniesz od..

Zimny prysznic

Co prawda nie należy on do najprzyjemniejszych. Po ciężkich ćwiczeniach wolimy się wygrzać zamiast wylewać kubeł lodowatej wody. Jednakże niższa temperatura będzie lepiej działać na tkanki. Taka terapia szokowa ujędrnia, napina i przede wszystkim – likwiduje zaczerwienienia.

Jeżeli nie jesteś w stanie zacząć kąpieli od zimnej wody, zmniejszaj ją stopniowo. Na twarz zastosuj jednak prostszą metodę – po prostu ochlap ją chłodnym strumieniem. Zlikwidujesz przebarwienia potreningowe, a i krążenie będzie lepiej działać.

Nawilżenie i specjalna troska

Po dokładnym umyciu ciała, pozbyciu się nadmiaru sebum, czas na ukojenie dla skóry. Możesz jeszcze pod prysznicem zastosować jeden z peelingów – jednak nie stosuj ich częściej jak dwa-trzy razy w tygodniu. Postaw też na odpowiednie nawilżenie. Twoje ciało po wzmożonym treningu traci dużo wody, która uwalnia się poprzez skórę. Dlatego musisz zastosować nawilżanie od zewnątrz, ale i… od wewnątrz!

Butelka wody bądź napój izotoniczny

O tym powinnyście pamiętać i bez naszej pomocy. Po każdym treningu należy uzupełnić wodę w organizmie. Nawilżenie skóry to jedno, ale i od wewnątrz nasze ciało potrzebuje płynów. W ten sposób skóra będzie lepiej dotleniona, zapobiegniesz starzeniu się oraz wspomożesz naturalną regenerację.

Pamiętaj, żeby wychodząc z siłowni rezygnować z makijażu. Twoja skóra twarzy cały czas jest napuchnięta poprzez ciężki trening, a pot może wydzielać się jeszcze długo po zakończeniu ćwiczeń. Jeżeli jednak przeszkadzają Ci plamki, nierównomierny koloryt – sięgnij po krem BB, a dopiero w domu przygotuj się na ewentualne wyjście z przyjaciółmi na pożywną kolację, na którą spokojnie możesz sobie pozwolić!

Sposoby na likwidację przebarwień skórnych

Drobne plamki na skórze, nawet piegi to nic innego jak przebarwienia skórne. Niekiedy stanowią one wizytówkę kobiety, znak szczególny. Czasami są zmorą, ponieważ dobrze kryjący puder nie jest w stanie zamaskować takich defektów. Nauczyć się z nimi żyć? A może spróbować je zlikwidować?

Niezależnie od miejsca, gęstości występowania i wielkości przebarwień skórnych, należy co jakiś czas udać się na wizytę do dermatologa. Każda zmiana (podobnie jak pieprzyki czy piegi) może być niebezpieczna dla zdrowia – a gdy tak będzie, niezbędna okaże się interwencja chirurga. Dlatego czy je kochamy czy nienawidzimy – obserwujemy i w razie konieczności, usuwamy.

Niekiedy jednak nie ma podstaw medycznych, aby usuwać tego typu przebarwień. Ale kobieta może być innego zdania – plamki na buzi, rękach czy brzuchu niestety często prowadzą do kompleksów. Dlatego zamiast skrzętnie ukrywać je pod długimi rękawami i grubą warstwą makijażu, lepiej udać się do dermatologa i sprawdzić czy znajdzie on receptę na jednolity kolor skóry?

Kosmetyka

Niekiedy dermatolog nie jest niezbędnym „narzędziem” w walce z przebarwieniami. Czasami wystarczy kilka wizyt u kosmetyczki na odpowiednich zabiegach. Obecna kosmetologia pozwala nam na szereg różnych metod – od lasera po kwasy AHA (glikolowy lub mlekowy). Jednakże takie zabiegi najlepiej jest wykonywać w miesiącach jesienno-zimowych. Skóra po działaniu kwasów czy wiązek lasera może być delikatniejsza, a spotkanie ze słońcem tylko nasili przebarwienia, których ciężko będzie się pozbyć.

Domowe metody

Istnieją również domowe sposoby na likwidację przebarwień. Zabiegi u kosmetyczek czy wizyty u dermatologa mogą nadszarpnąć osobisty budżet, dlatego można sięgnąć po kosmetyki wybielające, które w drogeriach kosztują grosze (w porównaniu do specjalistycznych metod), a przy drobnych przebarwieniach będą tak samo skuteczne.

Gorąco polecamy wszelkiego rodzaju peelingi – kawowy, który również pomoże w walce z cellulitem i usuwaniem szpecących rozstępów, z dodatkiem soli i ogórka, które będą dodatkowo nawilżać i usuwać martwy naskórek. Odpowiednie mogą się okazać również kremy odżywcze, które regulują koloryt i dostarczają odpowiednich witamin. Zatrzymają one pojawianie się nowych przebarwień i innych niedoskonałości skórnych.

10 ćwiczeń na seksowne uda i pośladki

Jędrne i wysoko osadzone pośladki oraz smukłe uda to marzenie każdej kobiety. Często oglądamy zdjęcia modelek czy trenerek fitness, które mogą się pochwalić idealnym ciałem, zastanawiając się – jak długo musiały ćwiczyć, by osiągnąć tak spektakularne efekty. My podpowiadamy, wystarczy konsekwencja i już po paru tygodniach można zauważyć coraz lepsze efekty na własnej sylwetce. A dokonacie tego z naszym zestawem ćwiczeń!

Zanim przejdziemy do ćwiczeń, zalecamy, aby przed każdą serią wykonać rozgrzewkę, która będzie trwać co najmniej 10 minut. Obudzisz w ten sposób mięśnie, a także unikniesz kontuzji. Ćwiczenia wykonuj seriami, a pod koniec – również zakończ trening rozciąganiem, aby uniknąć zakwasów. Pamiętaj o odpowiednim nawodnieniu i diecie po ćwiczeniach. Wspomagaj się także odpowiednimi kosmetykami, aby potęgować efekt seksownych ud i pośladków!

Ćwiczenia na plecach

Wbrew pozorom te ćwiczenia nie będą należeć do tych „leniwych”. Leżąc na plecach mobilizujemy do pracy dolne partie ciała – mięśnie nóg, a często i brzucha. Oto nasze propozycje ćwiczeń:

  • Leżąc na plecach możemy wykonać serię wielu ćwiczeń, jednak najlepszym jest wykonywanie wymachów, podnosząc obie nogi na wysokości 10-15 cm powyżej podłoża. Na zmianę podnoś nogi w górę – po 10 powtórzeń w serii.
  • Znajdując się dalej w takiej pozycji, możemy wykonać także nożyce – wymachując nogami na boki (zamiast do góry). Tym samym partie mięśni przy udach będą rozgrzane do czerwoności, szybko przynosząc spektakularne efekty!
  • Mając do dyspozycji krzesło lub niski stolik, ułóż na nim nogi, nadal leżąc na plecach. Na zmianę wyprostowaną nogę podnoś do góry osiągając kąt 90 stopni pomiędzy udem, a brzuchem. Powtórz ćwiczenie 15 razy na każdą nogę.
  • Leżąc na plecach, możemy przewrócić się na bok i również wykonywać nożyce – w ten sposób będziemy także modelować pośladki – o których przecież nie możemy zapomnieć!
  • Kolejnym ćwiczeniem, które możemy zrobić nadal leżąc na boku to podnoszenie jednej nogi. Z pozoru jest to nieco skomplikowane ćwiczenie. Nogę zewnętrzną uginamy pod kątem prostym. Tą, która jest od wewnątrz (przy podłodze) – lekko podnosimy do góry i trzymamy 15 sekund. Warto to powtórzyć na każdą stronę do 10 razy.

Pozycja na „kota”

Wykonując ćwiczenie z pozycji „kota”, możemy modelować przede wszystkim pośladki, wykonując proste i bardzo łatwe ćwiczenia. Poniżej przedstawiamy dwie różne propozycje:

  • Jednym z ćwiczeń jest podnoszenie nogi do góry. Jednak ważne jest, aby noga w kolanie była ugięta przez cały czas pod kątem 90 stopni, a stopa prosta. Podnosimy nogi powoli – wykonaj 10 powtórzeń na każdą stronę.
  • Innym ćwiczeniem jest wykonywanie wymachów na prostej nodze. Postaraj się, aby poziom stopy był zawsze wyżej od pośladków.

Wyprost i skłon!

Przechodzimy już do ostatnich ćwiczeń, które można wykonywać niemal wszędzie – masz chwilę wolnego czasu? Wyskakuj z obcasów i modeluj uda i pośladki!

  • Przysiady nie bez powodu stały się ostatnio tak bardzo popularne! Ważne jest, aby przy skłonie, kolano nie wyprzedzało stopy.
  • Wykroki z obciążeniem (np. ciężarkami, butelkami wody) lub bez również świetnie się sprawdzą przy modelowaniu ud oraz pośladków.
  • Schodząc po schodach, możesz zatrzymać się na ostatnim. Połóż stopy tak, by pięty lekko wystawały poza krawędź. Staraj się je opuszczać – w ten sposób będziesz napinać mięśnie ud, rozgrzewając je i zmuszając do wzmożonej pracy.

Pamiętaj, aby wykonywać regularne serie, ale też nie pozwól, aby doprowadzić do przeciążenia organizmu. Dlatego codzienne ćwiczenia nie będą dobrym wyjściem – lepiej dwa/trzy razy w tygodniu, ale postaraj się wykonać porządny wycisk swoim mięśniom.

Naturalne sposoby na walkę z cellulitem

Pomarańczowa skórka na nogach czy ramionach to koszmar senny każdej kobiety. Niestety, złe nawyki żywieniowe, siedzący tryb życia i brak odpowiednich kosmetyków może zbliżyć nas do stanięcia oko w oko z naturalnym wrogiem młodości i piękna. Ale nawet gdy sytuacja nie wygląda najlepiej, zawsze znajdzie się wyjście!

Nawet najbardziej zaawansowany cellulit można w łatwy sposób zwalczyć. Należy jednak działać jednocześnie na trzech frontach – dieta, kosmetyki i ruch. Tylko w ten sposób możemy szybko i skutecznie pozbyć się niechcianych defektów i na nowo cieszyć się gładką i seksowną skórą np. na udach.

Dieta to podstawa

Gdy zauważysz pierwsze oznaki cellulitu (lub gorzej, Twój partner zapyta się dlaczego Twoje uda przypominają pomarańcze?) zrezygnuj z używek i tłustych potraw. Postaw na naturę – owoce, warzywa, które są przede wszystkim bogate w antyoksydanty. Będą one stopniowo oczyszczać organizm i regenerować go od wewnątrz. Dlatego sięgaj po świeże pomidory, szpinak, pomarańcze czy jagody. Staraj się też jeść te „dobre tłuszcze” i produkty bogate w kwasy omega-3 (głównie ryby) oraz produkty z potasem (uff, dobra wiadomość – najwięcej znajdziesz go w truskawkach!).

Zadbaj również o odpowiednie nawodnienie – najlepiej skuś się na codzienną porcję koktajlu, smoothies i pij 6 szklanek wody niegazowanej.

Kosmetykowe szaleństwo

Nie musisz wpadać w szał zakupowy i stawiać na markowe i drogie kosmetyki na cellulit. Wystarczy, że będziesz dbać o odpowiednie nawilżenie i ujędrnienie. Warto też pozbywać się starego naskórka, stosując peelingi. Najskuteczniejszym w walce z pomarańczową skórką jest peeling kawowy. Pobudza skórę do naturalnej regeneracji, pięknie pachnie i już po kilku dniach stosowania zauważyć można pierwsze efekty.

Stosuj również (miłą) zasadę masowania ciała przy aplikacji dowolnego kosmetyku. Raz w tygodniu możesz też sięgnąć po szczotkę z twardym włosiem bądź odpowiednie rękawice i w ten sposób aplikować peeling czy po prostu masować ciało przy prysznicu. A skoro o kąpieli mowa.. staraj się kończyć każdorazowy prysznic zimnym strumieniem wody. Pobudzasz wówczas krążenie, a z taką siłą cellulit nie ma żadnych szans!

Ruch na zdrowie!

Nie trzeba się rozpisywać, by udowodnić, że ruch to zdrowie. Czy to ćwiczenia przed telewizorem czy wieczorny spacer po osiedlu z ukochanym. Każda aktywność jest na wagę złota. Ciało przeżywa istną ekstazę, a Ty się odpowiednio dotleniasz.

Brakuje Ci motywacji do spacerów? Ściągnij z przyjaciółkami aplikację do mierzenia kroków i róbcie zawody, która więcej ich pokona w ciągu tygodnia. Nagrodą może być wizyta w ulubionej restauracji na pożywnym koktajlu!